Mikołaj już jest!

Mikołaju swego ducha radości nam daj!

Nasz dzielny święty Mikołaj ledwo wrócił z Torunia, a już ruszył dalej. Pierwszym przystankiem naszego świętego gościa było Technikum im. Komisji Edukacji Narodowej w Wałbrzychu (w tej szkole są nasi młodzi parafianie i w niej uczy ks. Marcin). Przed rozpoczęciem spotkania Mikołaja z młodzieżą godzina przygotowań – trzeba wyprasować strój naszego świętego, bo po Toruniu wszystko mu się pomięło. Nasza niezawodna młodzież dała radę! Wszystkie ręce na pokład – czy to chłopak czy dziewczyna. Każdy pomaga Mikołajowi. Jedni ćwiczą role, inni prasują, zaś jeszcze inni przygotowują coś słodkiego. Jeszcze wskazania katechetów i ruszamy. – Wszystkie klasy nas serdecznie przywitały i chętnie przyjmowały słodkości – mówi Adam z 2 klasy. Odwiedzamy panią dyrektor, wicedyrektor, panią sekretarkę, pedagog i innych nauczycieli już na lekcjach. Nie brakuje śpiewu, życzeń, a i są tacy, którzy chętnie pozują do zdjęć. Czas leci szybko i trzeba żegnać Mikołaja. Jeszcze wspólne zdjęcie pomocników świętego z panią dyrektor, wicedyrektor i pedagog, i żegnamy Mikołaja, który jedzie do Szczawna-Zdroju. Kolejnym punktem spotkania ze Świętym jest Msza św. Nasz wyczekiwany gość przyszedł do nas w ramach kazania na Roratach. Na początku dzieci śpiewem roratniej piosenki zaprosiły Mikołaja, po czym Mikołaj z prezentami wszedł i zajął honorowe miejsce, by się przysłuchiwać, co dzieci pamiętają z ostatniej roratniej nauki i co nowego dziś kapłan powie do dzieci o Kardynale Wyszyńskim. Mikołaj ucieszył się z łańcucha, który dzieci robią z karteczek z odpowiedziami na pytanie: co zapamiętałeś z kazania z rorat? Pochwalił dzieci za to, że chcą przywiązać się do Matki Bożej tym symbolicznym łańcuchem, bo Ją kochają. Mikołaj zostawił przygotowane przez Stowarzyszenie Rodzin Katolickich naszej parafii prezenty, które po Mszy św. kapłani rozdali dzieciom. O godzinie 17.45 Mikołaj zabrał ministrantów, lektorów, ich rodziców i rodzeństwo do kina na bajkę “Kraina Lodu”. Tak u nas zakończyliśmy dzień ze świętym Mikołajem i tak tegoroczny 6 grudnia zapamiętamy. ks. Marcin