Niedzielne świętowanie

Niedzielne świętowanie

Niedziela 6 października. Na Mszy św. o godz. 10.45 zostały poświęcone różańce dzieci z klas trzecich. To poświęcenie nastąpiło w przeddzień wspomnienia NMP Różańcowej.

– To ważne dla dzieci wydarzenie wpisuje się w dzisiejszą liturgię, która wzywa do oddania się Panu Bogu. Patrzmy na Jezusa, który pokazuje sługę. Sługa miał zadania: przygotowanie posiłku, pracę w polu, wypas zwierząt. Bezdyskusyjnie wypełnia rozkaz pana. Kiedy wierzymy możemy się zupełnie poświęcić Panu Bogu, a On będzie kierował naszym życiem. To pierwszy krok w stronę wiary – nasze oddanie się Jezusowi. A drugim krokiem, na co zwrócił uwagę miś Zdzisław, który odkrył coś dziwnego w zagrodzie, jest „morwa”. Jezus mówi, że jeśli mamy głęboką wiarę i mocno, ale to mocno Mu wierzymy to wszystko w naszym życiu jest możliwe. Wiara jest wsłuchiwaniem się w wolę Pana Boga, jest służeniem Mu w pokorze. Dzień dzisiejszy to dobra okazja, by zawierzyć swoją drogę formacji do Pierwszej Spowiedzi i Komunii. Prośmy Matkę Bożą, by w tej drodze nam przewodziła i uczyła nas prawdziwej wiary – mówił ks. Marcin.

Po komunii kapłan poświęcił różańce i wraz z siostrą Augustyną, katechetką klas trzecich, wręczyli różańce rodzicom trzecioklasistów, by Ci, którzy wiarę przekazali na chrzcie świętym, dalej ją przekazywali w geście różańca. Następnie duchowny zachęcił dzieci: Drogie dzieci! Otrzymałyście różance. Powierzajcie się Maryi na modlitwie, za Jej wstawiennictwem proście Boga o wszelkie potrzebne łaski i błogosławieństwo na ten czas, który jest przed wami. Rozmawiajcie z Maryją o waszych radościach i smutkach, módlcie się za siebie i swoich bliskich. Niech w waszych sercach zawsze będzie pragnienie modlitwy. Razem z Maryją trwajcie wiernie przy Jezusie Chrystusie.

O godzinie 14.00 na plebanii odbyło się też spotkanie ministrantów i ich rodziców. Było ono okazją do zastanowienia się nad dzisiejszym Słowem Bożym i – w świadectwie rodziców i ich pociech – do wzbudzenia refleksji: „Jak wygląda moja wiara? jak ją rozwijam i co dalej z nią będzie?” ks. Marcin