katecheza dla dzieci

Katecheza dla dzieci – Błogosławieni, którzy uwierzyli

Niedziela Miłosierdzia i zakończenie Oktawy Wielkanocy. Oczami wyobraźni widzę majestatyczny królewski Kraków, Wawel, otaczającą go Wisłę. Patrzę dalej i widzę z dala wieżę Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Z niej nie raz przy dobrej pogodzie widziałem Tatry. Próbuję iść dalej i staję przed kaplicą świętej siostry Faustyny z cudownym obrazem „Jezu Ufam Tobie”. Wielkie szczęście, łzy się same cisną do oczu. Dostrzegam nieopodal Sanktuarium św. Jana Pawła II. Nasz kochany Papież i Miłosierdzie Boże w praktyce. Misiu, piękny jest dzisiejszy dzień, Dzień Miłosierdzia. W naszej parafii dziś kończymy „Spacer po Szczawnie-Zdroju ze św. Faustyną i JPII”. Miło wspominamy ten czas modlitwy za naszą parafię. Mamy od naszych wirtualnych pielgrzymów listę różnych intencji, które dziś o godz. 15.00 polecimy Miłosierdziu Bożemu. Co zapisałeś w tym tygodniu w pamiętniku pod datą 19 kwietnia? „Dzisiaj ksiądz Proboszcz przywiózł nam piękny obraz. Jest na nim Pan Jezus w pięknej szacie, jedną ręką błogosławi, a drugą wskazuje na bok, z którego wychodzą dwa promienie. Powiedział nam, że takiego Pana Jezusa zobaczyła siostra zakonna, św. Faustyna. Bardzo nam się ten obraz spodobał. Pokazuje Jezusa miłosiernego. Pomyślałem sobie, ile Jezus zrobił dla ludzi. Kochał ich, uzdrawiał, głosił Ewangelię, pocieszał, przywracał do życia, umarł i zmartwychwstał, a do tego ciągle przebacza grzechy i zło. Jak wiele muszę się uczyć! Zwłaszcza zaufania i przebaczenia. Bo o tym mówi Jezus z obrazu św. Faustyny”. Historia z dzisiejszej Ewangelii mówi nam o Jezusie, który przychodzi do apostołów. Jezus mówi: Pokój wam! Pokazuje ręce i bok. Brakuje w wieczerniku Tomasza! Czemu go nie ma? Co, zaspał, zapomniał? Nie misiu, nie wiedział, że przyjdzie Jezus. Ale słuchaj, co dalej. Żeby on uwierzył Jezus wraca, pozwala, aby Tomasz dotknął Jego ran i uwierzył. W pamiętniku Zdzisiu podpowiedziałeś nam, że przeżywamy dzisiaj Niedzielę Miłosierdzia. Kiedyś Jezus ukazał się pewnej siostrze zakonnej – świętej Faustynie Kowalskiej – i powiedział jej o Miłosierdziu Boga (mamy to misiu pokazane na obrazkach wykonanych przez Panią Sylwię), żeby każdy człowiek, nawet jeśli bardzo grzeszy, mógł powrócić do Pana Boga, do Jego Serca. Popatrzmy misiu teraz na obraz, który kazał namalować siostrze Faustynie. Owieczki, jak mówiłeś, widziały taki sam obraz. Spróbujmy opisać go tak, jak opisała go Owieczka Magda. Miś (wzdycha): „Są to trzy ważne słowa pod wizerunkiem: Jezu ufam Tobie”. Apostołowie, zwłaszcza Tomasz, musieli uwierzyć i zaufać. W Ewangelii Jezus mówi, że błogosławieni są ci, którzy uwierzyli czyli zaufali. Trudno ufać, jeśli się nie widzi. Przypomina mi się opowiadanie z jednej z konferencji, posłuchaj: „Któregoś dnia w pewnej miejscowości pojawili się na posesji jacyś ludzie. Pochodzili po terenie, obeszli dom dookoła, weszli do środka. Zrobili jakieś notatki i wyjechali. Po jakimś czasie ktoś przyniósł z urzędu wiadomość: jakieś stowarzyszenie wykupiło “ruderę” i mają zamiar otworzyć tam ośrodek dla chorych na AIDS. Wiadomość zelektryzowała całą miejscową społeczność. Ludzie – zajęci do tej pory własnymi sprawami – zaczęli zbierać się po domach i dyskutować: Nie możemy pozwolić, żeby u nas, w takiej porządnej miejscowości… Dyskusja stawała się z dnia na dzień coraz żywsza. Padały argumenty za i przeciw. Ludzie, którzy do tej pory byli obojętni na sąsiadów, którzy nie potrafili nic zrobić wspólnie, zaczęli się jednoczyć. Utworzyli nawet komitet, by solidarnie walczyć o “swoje”. Ruszyły pisma do gminy, powiatu, województwa, sanepidu i gdzie się tylko dało… Zjednoczyła ich jedna idea – nie dopuścić do powstania ośrodka, obronić się przed tą “zarazą”. W ogniu polemiki dostało się nawet księdzu, kiedy zaczął mówić o jakiejś tam solidarności, o jakimś tam miłosierdziu chrześcijańskim. Oni przecież już wiedzieli dobrze, do czego to mogłoby doprowadzić. Oni nie chcą tutaj żadnych obcych. Dość mają własnych kłopotów…” Prawdziwe miłosierdzie i ufność to dostrzec człowieka, podnieść go, podać mu rękę, przywrócić mu godność. Prawdziwe miłosierdzie zobowiązuje do dzielenia się NIM z innym, do pomagania innym, do przywracania sensu życia. Miłosierdzie nikogo nie wyklucza, na nikogo się nie zamyka. Takie jest przesłanie dzisiejszego dnia, Misiu. Dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, Chrystus wzywa nas – swoich wyznawców – byśmy zaczęli żyć jak pierwsi chrześcijanie, o których mówiono: patrzcie, jak oni się miłują. Wzywa nas, byśmy trwali we wspólnocie, w łamaniu chleba i na modlitwie. Musimy zacząć budować wspólnoty, które będą chwalić Pana, modlić się do Niego i słuchać Jego słowa. W takich wspólnotach będzie można Go spotkać i dotknąć, doświadczyć. Zaświadczyć o Nim wobec tych wszystkich, którzy jeszcze Go nie widzieli, o Jego miłosierdziu, i być znakiem i źródłem nadziei dla świata, tak jak to robili Święty Jan Paweł II i Święta s. Faustyna, którą dzisiaj wspominamy. ks. Marcin