katecheza dla dzieci – Duch, który w nas przebywa

Katecheza dla dzieci – Duch, który w nas przebywa

Samotność to trudny stan. Brak drugiego człowieka, rozmów z nim, aktywnego działania. Jak podaje Wikipedia: „Samotność to subiektywny, emocjonalny stan odczuwania izolacji społecznej i poczucia odcięcia od innych. Pojawia się i zanika, gdy zmienia się sytuacja życiowa. W przypadku samotności chronicznej jest doświadczana bez względu na okoliczności”. Bronimy się przed samotnością, jak tylko możemy. Często objawem tej walki jest w pustym mieszkaniu włącznie radia aby „coś grało”, „zajadanie samotności”, które ma poprawić nastrój. Czasem jednak samotność nas dopada. I wtedy zaczyna się smutek. Ten czas pandemii to okazja, by zrobić krok do przodu, czyli zadbać o rodzinę, modlitwę i o siebie, a nie – krok w tył, czyli pogrążyć się w smutku. W minionym tygodniu rozmawiałem z pielęgniarką pracującą w Domu Opieki. Rozmowa dotyczyła obecnej sytuacji pandemii i sytuacji podopiecznych domu. Podczas rozmowy zapytałem, jak radzą sobie chorzy? W oczach pielęgniarki zobaczyłem smutek. – Źle – usłyszałem. A dlaczego? czegoś im brakuje? – spytałem. – Chorzy pytają o swoich bliskich, tęsknią. W wielu chorych rodzi się żal, a niekiedy zarzut do dyrekcji domu, że nie mogą spotykać się ze swoimi bliskimi, z rodzinami. A rodziny też sobie nie radzą. Ostatnio nawet jedna rodzina przyszła pod okno chorej, by ją zobaczyć i jej pomachać. Chociaż tyle, by zobaczyć. Smutek przepleciony samotnością – Jezus w dzisiejszej Ewangelii obiecuje uczniom Ducha Parakleta, czyli tego, który staje przy nas, broni nas. Pomimo że Jezus opuści ten świat, to jednak moc Ducha, którego posyła Ojciec ma być obecnością Bożą w naszym życiu. To Duch, który ma zstąpić na nas i ma być z nami zawsze. Jezus mówi o Duchu Prawdy, którego świat nie może poznać, bo nie żyje w prawdzie, ale uczniowie Chrystusa mają w tej prawdzie żyć, więc jest On posłany właśnie do nich. Posłuchajmy misiu, co zapisała Owieczka Magda pod datą 17 maja: „Powiem szczerze, że nieraz jestem bardzo zmęczona ciągłym hałasem, który jest wokół – wszędzie muzyka, hałasy, rozmowy. Telewizory, komputery, telefony. Czasami jest to bardzo męczące. Lubię, kiedy mogę iść daleko na pastwisko, gdzie nie dociera ten cały zgiełk i hałas. Nie ma tutaj tego wszystkiego i dlatego mogę się skupić na tym, co mam w głowie. Mogę zebrać myśli, pomarzyć o czymś albo po prostu posiedzieć w ciszy, gryźć trawę i patrzeć na piękne widoki. Trzeba nieraz odciąć się od tego świata po to, żeby nabrać sił, wyciszyć się i poukładać w głowie różne sprawy”. Jezus mówi, że pośle do nas Ducha Świętego, czyli takiego, który broni nas przed złem. Owieczka Magda w swoim pamiętniku opisuje świat. Świat pełen hałasu, zgiełku, krzyku. Na jednym z obrazków autorstwa pani Sylwii Owieczka Magda trzyma globus – coś, co przypomina nam świat. Na globusie możemy znaleźć miasta, morza, kontynenty. Ten świat cały czas się kręci i cały czas się rozwija, ale przez to jest coraz bardziej zanieczyszczony i hałaśliwy. Owieczka Magda potrzebowała odpoczynku. Poszła na pastwisko, by tam z koleżanką bawić się i paść. My też jako uczniowie Jezusa musimy czasami odejść od świata. Ten czas pandemii był i jeszcze jest okazją, aby poświęcić więcej czasu dla rodziny, na modlitwę czy sen. Niektórzy niebawem wyjadą na wakacje, rekolekcje, bo chcą pobyć w ciszy. Ważne jest, żebyśmy też nauczyli się wyłączać komputery, telefony i spróbowali się pomodlić, pomyśleć, trwać chociaż chwilę w ciszy. Wtedy uspokajamy się i możemy lepiej pomyśleć. “Jezu, lekarzu naszych dusz, uzdrów nasze smutne w wyniku grzechu dusze. Ześlij Ducha Świętego, Ducha Pokoju, radości, miłości. Niech wylanie Go uzdrowi nasz świat pandemii.” ks. Marcin