Hej kolęda kolęda…

Hej kolęda kolęda…

Dwutygodniowe przygotowania w końcu zostały sfinalizowane jasełkami zorganizowanymi przez młodzież z naszej szkoły. Czas oczekiwany z wielką niecierpliwością został ukoronowany pięknym przedstawieniem. Jeszcze na rozpoczęcie modlitwa, zawierzenie jasełek i możemy rozpoczynać. Zebrała się cała szkoła z nauczycielami, uczniami, aby wziąć udział w tym pięknym dziele ewangelizacyjnym. Na początku tego religijnego wydarzenia, zgodnie z tym co mówi tradycja, przybyli Maryja i Józef poszukujący miejsca, gdzie mógłby się narodzić Bóg. Nie znaleźli miejsca na nocleg i musieli wybrać szopę. Tym razem szopę przygotowaną przez młodzież, już nie taką jak 2000 lat temu – zimną, oddaloną od miasta, ale szopę kolorową, zrobioną z miłością, zadbaną. Na naszych jasełkach nie mogło zabraknąć Dzieciątka – był nim mały chłopczyk Wojtuś, który po raz pierwszy wziął udział w takim przedstawieniu, a zagrał tak idealnie, tak naturalnie, jakby to co roku robił. Oczywiście nie zabrakło też pasterzy, którzy pierwsi przybyli ma miejsce Narodzenia z tradycyjnymi podarunkami: miodem, mlekiem, wełną, czy królów – te role odegrała młodzież z klas pierwszych. Tradycyjnie była także walka Heroda z diabłem. Nasza młodzież, wcielając się idealnie w swoje role, doskonale oddając emocje Heroda i podstępnego diabła, odegrała tę walkę bardzo profesjonalnie. Na koniec ksiądz Bartek w imieniu katechetów i prowadzonego przez nich Koła św. Jana Pawła i św. Jana Bosko złożył życzenia pokoju w sercach, a przede wszystkim odwagi.– Jezus daje nam odwagę. Bądźmy odważni! – podkreślił. Zwieńczeniem tego wydarzenia były życzenia pani dyrektor dla wszystkich nauczycieli i uczniów. Pani dyrektor zaprosiła wszystkich na Wigilie klasowe, prosząc, aby ten duch, który tutaj, na jasełkach został wytworzony, towarzyszył na Wigiliach klasowych, a później – przez wszystkie dni świąt i w ciągu całego roku. ks. Marcin