Zeszli z kanapy i poszli za Gwiazdą dla Amazonii

Zeszli z kanapy i poszli za Gwiazdą dla Amazonii

Pokłon trzech mędrców, który dziś w liturgii wspominamy, to kontynuacja Bożego Narodzenia. Bóg przychodzi do człowieka, pozwala się spotkać, daje się poznać. Kłaniają mu się pasterze. A dziś wielcy tego świata, możni królowie czy zwykli ludzie, poznawszy Go, przyjmują wobec niego różne postawy – często odrzucają i nie zdobywają się na tak wielkie poświęcenie, by Go odnaleźć i w końcu spotkać. Może trzeba Go szukać jak skarbu i odnalazłszy uczynić fundamentem swojego życia? Można też na Niego zobojętnieć, a nawet przybrać postawę Heroda, który postanawia Go zniszczyć za wszelką cenę. To człowiek wybiera: szuka albo zaniedbuje, przyjmuje albo odrzuca – mówił ksiądz proboszcz Jarosław Żmuda podczas homilii w Święto Trzech Króli. Dla szczawieńskiej wspólnoty był to dzień wyjątkowy, może nie dlatego, że kończy się okres Bożego Narodzenia, że został rozstrzygnięty konkurs na najładniejszą choinkę bożonarodzeniową (Leny Masternak z klasy Vb), ale przede wszystkim ze względu na świadectwo. Dziś było bardzo dużo pięknego świadectwa. Myślę że dzisiaj wiele osób podążających za świadectwem mogło dojść do Boga, jak Trzej Królowie za gwiazdą. O godzinie 10:45 młodzież z Zespołu Szkół nr 7 im. Komisji Edukacji Narodowej w Wałbrzychu dała świadectwo swojej wiary przedstawieniem jasełek, które przed świętami Narodzenia Pańskiego po raz pierwszy wystawili w swojej szkole, a teraz postanowili zaprezentować je szczawieńskiej wspólnocie. Młodzi ludzie w liczbie 25 osób przyjechali z różnych części Wałbrzycha, aby dać świadectwo. Mimo czasu wolnego, jeszcze trwających ferii świątecznych, znaleźli czas, by zaświadczyć, podzielić się swoimi talentami. Czas niepowtarzalny, który wzruszył niejednego parafianina, czas, który pokazał Boga w sercu i wierze młodego człowieka. We Mszy Świętej uczestniczyły dzieci z klas 6 Szkoły Podstawowej w Szczawnie, w strojach kolędników misyjnych. One postanowiły dać świadectwo całej wspólnocie parafialnej, szkolnej, koleżeńskiej. Przygotowane przez ostatnie próby i warsztaty, na których robiły gwiazdę kolędniczą, ostatni dzień ferii świątecznych poświęciły na pomoc dzieciom w Amazonii. W tym szczególnym dniu nie mogło zabraknąć błogosławieństwa kredy i kadzidła, przygotowanych wcześniej w woreczkach przez ministrantów. Na koniec Mszy św. nastąpiło rozesłanie kolędników misyjnych i ich błogosławieństwo: „Prosimy Cię, błogosław dzieciom zebranym przed Twoim ołtarzem. To kolędnicy misyjni, którzy wyruszają na teren naszej parafii i będą głosić radosną wieść o narodzeniu Twego Syna. Będą też wspierać dzieci w Amazonii, aby mogły żyć w pokoju, wzrastać na Twoją chwałę i ku radości rodziców. Udziel im mocy Ducha Świętego, dodaj sił i wytrwałości. Niech towarzyszy im Anioł Stróż, który będzie otwierał drzwi naszych domów i serc, byśmy żyjąc w dobrobycie, nie stali się egoistami, lecz usłyszeli i odpowiedzieli na głos wołania o pomoc. Przez Chrystusa Pana naszego”. Amen – odpowiedział cały zgromadzony lud wraz z dziećmi – kolędnikami misyjnym. Nie mogło na koniec zabraknąć pamiątkowego zdjęcia, po czym kolędnicy udali się na plebanię, by tam w towarzystwie kapłanów, zgromadzonej młodzieży, która na mszy świętej występowała w jasełkach, odegrać pierwsze misyjne kolędowanie i od tego kolędowania na plebanii rozpocząć misyjną kolędę w parafii Szczawno-Zdrój. Pobłogosławieni przez księdza proboszcza kolędnicy udali się do rodzin z naszej parafii. W każdym domu byli bardzo ciepło witani i częstowani smakołykami. Odwiedzinom małych misjonarzy towarzyszyły kolędy i serdeczne rozmowy. Kolędowanie – świadectwo dzieci z klas 6 – trwało do godziny 16:30. Po jego zakończeniu komisyjnie została otwarta puszka z datkami. Zebrane w kwocie 800 zł ofiary będą przekazane do Referatu Misyjnego Świdnickiej Kurii Biskupiej, skąd trafią do Warszawy. Dzień, można podsumować, był rzeczywiście udany. „Zeszliśmy z kanapy”, aby zaświadczyć o Jezusie. Wybraliśmy Jezusa jak Trzej Królowie, a wybierając daliśmy wszystkim świadectwo jak kochamy Jezusa, jak dobrze, że jesteśmy jego uczniami. Serdeczne Bóg zapłać dzieciom, młodzieży, rodzicom, parafianom za pomoc w przeprowadzeniu dzisiejszych jasełek i Kolędy Misyjnej. Wszystko na chwałę Boga. ks. Marcin

Kolędować małemu…

 Niebo otwarte…

„Niebo jest zatem domem Boga, który jest Miłością, Jednością i Wspólnotą. Wiara w Boże Narodzenie mówi nam, że Jednorodzony Syn Ojca wychodzi z tego domu i przychodzi na świat, rodząc się z Maryi Dziewicy po to, aby otworzyć dla nas dom Ojca. Dom Boga staje się także naszym domem, ponieważ Bóg pragnie, aby w Boskim życiu Ojca, Syna i Ducha Świętego uczestniczyło Jego ukochane stworzenie. Dlatego Szczepan widzi niebo otwarte, do którego może wejść on sam i wszyscy, którzy uwierzą.” – napisali w liście na święto św. Szczepana nasi rektorzy: ks. Włodzimierz Wołyniec, rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu i ks. Tadeusz Chlipała, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy. W naszym parafialnym Betlejem w Szczawnie-Zdroju Niebo rzeczywiście zstąpiło do nas, a dzisiejsze śpiewy w wykonaniu zespołu „Elegia Strun” to jakby anielskie śpiewy. Do Szczawna już po raz kolejny przybył duet bandurzystek – Pani Bogusława i Pani Julia. Pomocą służyli: Pan Andrzej, menadżer i perkusista Toros. Ekumeniczna grupa (Pani Julia jest grekokatoliczką, zaś Pani Bogusława, której tato jest prawosławnym księdzem, a wujek jest pracującym w Bieczu księdzem katolickim, jest wyznania prawosławnego) przyjechała z Tarnopola. Pięknym śpiewem i grą na bandurach zespół „otworzył niebo”, by można było oczami duszy ujrzeć Boga, „który na głos kapłana” zstąpi na ołtarz. Po każdej Mszy św. grupa wykonała kilka kolęd – tych naszych, polskich oraz ukraińskich. Koncert zespołu o godz. 13.00 zgromadził parafian, a klimat wytworzony przez występujące artystki wprowadził iście niebiański nastrój w kościele. Żal było wychodzić z kościoła, z tego „nieba muzycznego dzieła”, ale jego namiastką może być płyta z nagraniami bandurzystek. ks. Marcin

Młodzi ludzie już połamali się opłatkiem!

Przy tej pięknej sposobności i ja życzę Ci radości…

Gaudete. Niedziela radości… i to dosłownej radości. Uśmiech nie schodził z twarzy parafian w ten dzisiejszy dzień w Szczawnie-Zdroju. W parku miejskim „Jarmark Bożonarodzeniowy”, w kościele „Drzewko Dobroci” już drugi tydzień puste, ministranci mają swój nowy kalendarz i przed kościołem go rozprowadzają, a po południu – Wigilia. Jesteśmy po rekolekcjach i spowiedzi, no i jak się w ten Dzień Pański rozpoczynający ostatni tydzień Adwentu nie radować! Ta radość tak się nam udzieliła w naszej wspólnocie parafialnej, że każdy z nas ze dwa centymetry „poszedł do góry”. Może nie staliśmy się tak wielcy, jak Jan Chrzciciel, o którym Jezus mówi: „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela”, ale na pewno zostaliśmy prorokami radości. Miś Zdzisiek zdradził dziś dzieciom na Mszy św. o 10.45 kim jest prorok, czym się zajmuje i jakie ma cechy. Miś skoncentrował się na cechach proroka i stwierdził, że prorok powinien mieć: dobry słuch (w ostatnią niedzielę już sprawiliśmy sobie dobry sprzęt do słuchania), mocny głos i silne nogi. Jan Chrzciciel był właśnie kimś takim. On bardzo słuchał Boga, był wrażliwy na obecność Jezusa, bo rozpoznał w Nim Baranka Bożego. Miał dobry głos. Nad Jordanem, gdzie chrzcił, musiał tak mówić, żeby go wszyscy słyszeli. No i musiał być silny, bo żył w trudnych warunkach. A to wszystko dla Jezusa – skwitował. Ks. Proboszcz w ogłoszeniach podziękował za wszelką dobroć wykazaną w akcji „Drzewko Dobroci”: „Czynimy dobro, które pochodzi od Boga i o którym mówi Jezus w Ewangelii”. Przed rozesłaniem ks. Marcin przypomniał dzieciom o przesłaniu dzisiejszego Słowa Bożego, o tym, że mamy być radosnymi prorokami, a sprawdzianem będzie nadchodzący tydzień i możliwość zaproszenie w szkole kolegi lub koleżanki na roraty. I nareszcie Wigilia. Kandydaci do Bierzmowania i ministranci (w liczbie 65 osób) oraz ich rodzice, z radosnym sercem o godz. 14.30 spotkali się na wspólnej Wigilii w salce na plebani. Na to spotkanie zostali zaproszeni nauczyciele prowadzący zajęcia instrumentalne i wokalne: Państwo Kozikowie z Tłumaczowa i pani Jadwiga Kozakowska. Spotkanie rozpoczęła modlitwa i odczytanie fragmentu z Ewangelii, po czym zostały złożone życzenia przez ks. Proboszcza Jarosława Żmudę i opiekuna Kandydatów. Następnie wszyscy wzięli w swoje ręce opłatki i składali sobie wzajemne życzenia. Był czas na słowo „dziękuję”, ale i na „przepraszam”. Po modlitwie i życzeniach nadszedł czas na tradycyjne potrawy wigilijne, a wśród nich: barszcz z uszkami, śledzie, pyszne sałatki i ciasta. Zespół muzyczny umilał czas rozmów i nastrajał do refleksji. W przerwach młodzież śpiewała kolędy i dawała piękne świadectwo. Na spotkaniu obecni byli przedstawiciele Katolickiego Stowarzyszenia Młodych w Szczawnie-Zdroju. Młodzi ludzie przygotowali prezentacje o działalności stowarzyszenia. Opowiedzieli o sobie, o pracy na rzecz innych i o wyjazdach wypoczynkowych. Kandydaci tak bardzo byli zainteresowani grupą, że pokaz slajdów odbył się w prawie idealnej ciszy. Młodzi z KSM nie żałowali swojego czasu i pokazali filmiki z różnych wyjazdów. Wytworzyła się tak miła, radosna atmosfera, a czas upłynął tak niepostrzeżenie, że uczestnicy spotkania byli w szoku, że to już 16.30, zaczyna robić się ciemno i trzeba kończyć i wracać do domu. Wigilię zakończyła radośnie odśpiewana kolęda „Lulajże Jezuniu”, a ks. Marcin podziękował za przybycie i zapowiedział bal karnawałowy w lutym. Na koniec wszystkim pobłogosławił. Dziękujemy wszystkim, którzy przygotowali na to spotkanie salkę oraz potrawy wigilijne. Niech młodzi ludzie, którzy przez kolejne spotkania formacyjne do Bierzmowania przygotowują się do przyjęcia tego Sakramentu i zgłębiają wspólnoty Kościoła, otworzą swoje serca. Niech w ich sercach narodzi się Boska Dziecina i obdarza pokojem. ks. Marcin

Mamy dobry sprzęt do słuchania!

Mamy dobry sprzęt do słuchania!

A kto dziś nie chciałby mieć dobrze sprawnych uszu! Co dzień, jak podają sondaże, nasza populacja ludzka traci słuch i grozi jej głuchota. Co tu zrobić, by słyszeć Boga, który mówi w ciszy, w powiewie wiatru? Dziś ten problem podejmuje liturgia dnia. W uroczystość NMP Niepokalanej, która rozmawia z Bogiem, ale która słucha, Św. Łukasz w Ewangelii opisuje bardzo ważne wydarzenie – przyjście Anioła Pańskiego do Maryi. Zostawił Jej bardzo ważną wiadomość od Pana Boga. Jaka to była wiadomość? – pyta ks. Krzysztof Pełech, rekolekcjonista. „Będzie matką Boga” – odpowiada Julia. – Tak. Usłyszała to od Boga za pośrednictwem anioła, Bożego posłańca. My także rozmawiamy z Bogiem, słyszymy Go wtedy. Kiedy to się dzieje¬? – pyta dalej kapłan. „No, na modlitwie” – odpowiada ministrant Sebastian. Kontynuując kazanie rekolekcjonista wyjaśnia: – Maryja dzisiaj chce pomóc nam w naszej rozmowie z Bogiem. Jak przez dobry sprzęt, który będzie nam sygnał z nieba ściągał, wiecie jaki to sprzęt ? A to ten medalik. Już za chwilę zostanie on poświęcony, wy podejdziecie z rodzicami do ołtarza, ksiądz go poświęci. Rodzice, założycie dzieciom medaliki, podacie je do ucałowania i pobłogosławicie swoje pociechy na dalsze przygotowanie do Komunii Św. Rekolekcjonista nawiązał też do pamiętnika naszego misia Zdzisia: – Miś z tym słuchaniem miał problem, ale spotkanie z pasterzem bardzo mu pomogło. Pasterz wytłumaczył Zdzisiowi, że Maryja nauczyła się rozmawiać z Bogiem; w czasie Zwiastowania rozmawiała z Aniołem. Maryja może nam być pomocna w nauczeniu się tego, jak rozmawiać, ale i słuchać, by nic nie uciekło z przekazu Boga. Mamy więc trzy punkty naszej modlitwy: słuchanie Boga, rozmowa z Nim i zawierzenie. Medalik dziś poświęcony w tym nam będzie służył, będzie taką satelitą do odbioru Boga. Po kazaniu ks. Marcin poprosił rodziców i dzieci przed ołtarz i dokonał poświęcania medalików. Dzisiejszy dzień w naszej parafii był rzeczywiście nastawiony na dobry kanał, by odbierać Boga, Jego słowa, i się w nie wsłuchiwać. Już rano ks. Infułat odprawił Mszę św. w intencji naszych sióstr Służebniczek NMP, a one odnowiły swoje śluby, zawierzając swoją służbę dla Boga i człowieka, przez ręce Maryi – Bogu. Zrobiły to, bo mają dobry słuch i słyszą Boga. Nie mogło też dziś zabraknąć zawsze obecnej naszej scholi i prowadzącej ją pani organistki, które też odbierają Boga, słyszą go i noszą medaliki – znaki przynależności do Boga. Mają wyjątkowy słuch, bo dobrze śpiewają, więc dobrze Boga słyszą. Ks. Proboszcz o godzinie 12.00 przed Najświętszym Sakramentem zawierzył parafię Matce Bożej, prosząc, by nigdy nie brakło tych, którzy będą ludzi ustawiać na dobry kanał, czyli kapłanów. Odmówił modlitwę papieża Pawła VI w intencji powołań. On też słyszy Boga. Na koniec dnia o godz. 16.00 na plebanii, przy kawie i ciastku odbyło się spotkanie prowadzone przez rekolekcjonistę, który opowiadał, jak słyszał głos Boży idąc do grobu św. Jakuba Apostoła w Santiago de Compostela . Wyświetlony przez ks. Wojciecha film o pielgrzymce mógł umocnić wiarę przybyłych na spotkanie. To wszystko z miłości do Ciebie, Niepokalana. Słyszymy głos adwentowych proroków i chcemy wyprostować drogi naszego życia, które może od ostatnich świąt stały się bardziej krętymi i wyboistym, i dobrze – to znaczy duchowo i religijnie – przeżyć święta Narodzenia Pańskiego. ks. Marcin

Mikołaj już jest!

Mikołaju swego ducha radości nam daj!

Nasz dzielny święty Mikołaj ledwo wrócił z Torunia, a już ruszył dalej. Pierwszym przystankiem naszego świętego gościa było Technikum im. Komisji Edukacji Narodowej w Wałbrzychu (w tej szkole są nasi młodzi parafianie i w niej uczy ks. Marcin). Przed rozpoczęciem spotkania Mikołaja z młodzieżą godzina przygotowań – trzeba wyprasować strój naszego świętego, bo po Toruniu wszystko mu się pomięło. Nasza niezawodna młodzież dała radę! Wszystkie ręce na pokład – czy to chłopak czy dziewczyna. Każdy pomaga Mikołajowi. Jedni ćwiczą role, inni prasują, zaś jeszcze inni przygotowują coś słodkiego. Jeszcze wskazania katechetów i ruszamy. – Wszystkie klasy nas serdecznie przywitały i chętnie przyjmowały słodkości – mówi Adam z 2 klasy. Odwiedzamy panią dyrektor, wicedyrektor, panią sekretarkę, pedagog i innych nauczycieli już na lekcjach. Nie brakuje śpiewu, życzeń, a i są tacy, którzy chętnie pozują do zdjęć. Czas leci szybko i trzeba żegnać Mikołaja. Jeszcze wspólne zdjęcie pomocników świętego z panią dyrektor, wicedyrektor i pedagog, i żegnamy Mikołaja, który jedzie do Szczawna-Zdroju. Kolejnym punktem spotkania ze Świętym jest Msza św. Nasz wyczekiwany gość przyszedł do nas w ramach kazania na Roratach. Na początku dzieci śpiewem roratniej piosenki zaprosiły Mikołaja, po czym Mikołaj z prezentami wszedł i zajął honorowe miejsce, by się przysłuchiwać, co dzieci pamiętają z ostatniej roratniej nauki i co nowego dziś kapłan powie do dzieci o Kardynale Wyszyńskim. Mikołaj ucieszył się z łańcucha, który dzieci robią z karteczek z odpowiedziami na pytanie: co zapamiętałeś z kazania z rorat? Pochwalił dzieci za to, że chcą przywiązać się do Matki Bożej tym symbolicznym łańcuchem, bo Ją kochają. Mikołaj zostawił przygotowane przez Stowarzyszenie Rodzin Katolickich naszej parafii prezenty, które po Mszy św. kapłani rozdali dzieciom. O godzinie 17.45 Mikołaj zabrał ministrantów, lektorów, ich rodziców i rodzeństwo do kina na bajkę „Kraina Lodu”. Tak u nas zakończyliśmy dzień ze świętym Mikołajem i tak tegoroczny 6 grudnia zapamiętamy. ks. Marcin

Adwent czas rozpocząć

Czas rozpocząć adwent!

«Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie». 

Adwent już w samej swej łacińskiej nazwie adventus oznacza czas wyczekiwania na przyjście, czyli narodzenie Jezusa. Jest podobny do całego ludzkiego życia, które jest ciągłym oczekiwaniem na spotkanie z Bogiem. To także czas, w którym chcemy na katechezie porozmawiać z księdzem Marcinem o historii zbawienia i roku liturgicznym oraz o tym co dla chrześcijanina oznacza „czuwać”. Dnia 28 listopada 2019 r. na lekcji religii uczniowie klas szóstych w zeszytach zapisali „czuwać” to znaczy: być człowiekiem sumienia, chodzić na roraty, być w łączności z Chrystusem przez modlitwę i sakramenty, służyć bliźniemu, dostrzegać potrzeby biednych, być odpowiedzialnym za losy Ojczyzny, strzec wielkiego dobra jakim jest wiara. Zatem adwent to również czas uporządkowania hierarchii wartości oraz pomoc w uszlachetnieniu. Prawdą jest, że im więcej wysiłku włożymy w to przygotowanie, im bardziej będzie ono dla nas tak po ludzku trudne – tym większa później będzie radość świętowania. W jednej ze swoich homilii papież Franciszek mówił, że w Adwencie dążymy przede wszystkim do spotkania z Jezusem. Zatem to czas wyruszenia w drogę na spotkanie Pana, a nie czas, aby biernie siedzieć. Dlatego będąc ludźmi „działania” podążyliśmy za myślą: „Pomagając innym pomagasz i sobie” z czego zrodził się pomysł, aby różne wiekowo grupy wspólnie przygotowały jeden z symboli adwentu – kalendarz adwentowy. Seniorzy z Domu „Spokojna Jesień” w Nowej Rudzie wybrali 4 pomysły na zrobienie kalendarza i przygotowali część materiałów potrzebnych do jego wykonania. Następnie uczniowie klas szóstych z Miejskiej Szkoły Podstawowej w Szczawnie-Zdroju, wykorzystując dostępne materiały tj: papier, filc, wstążki, sznurek jutowy, drewno wykonali zgodnie ze wskazówkami 4 przepiękne kalendarze, które zostały przekazane maluszkom z Przedszkola Miejskiego w Szczawnie-Zdroju. Każdy z 24 dni kalendarza zawierał cytat z Ewangelii, postanowienie adwentowe zarówno dla uczniów przygotowujących kalendarz jak i dla przedszkolaków oraz mały prezent świąteczny i słodycze, które były jedynie uzupełnieniem całości. Przygotowane samodzielnie kalendarze są jedyne i niepowtarzalne. Ich tworzenie sprawiło radość zarówno seniorom jak i uczniom. A maluszkom będą służyły jako zegar odmierzający czas do Wigilii Bożego Narodzenia. Nawet kalendarz adwentowy może łączyć pokolenia, czego i my doświadczyliśmy i za co serdecznie wszystkim dziękujemy. „Boże, nasz Ojcze, wzbudź w nas pragnienie wyjścia na spotkanie Chrystusa”, poprzez dobre uczynki.

Poświęcenie książeczek kandydatów do I Komunii Świętej

Rozdane „dobre okulary” by lepiej zobaczyć Boga!

W Niedzielę 3 listopada w naszej parafii dzieci przygotowujące się do Pierwszej Spowiedzi i Komunii Świętej otrzymały poświęcone książeczki do nabożeństwa (cyklicznie, co miesiąc, dzieci otrzymują różne rzeczy, by nauczyć się z nich korzystać, a nie potraktować je jako kolejne komunijne prezenty). Podczas Mszy św. dla dzieci ks. Marcin mówił: „Trzydziesta pierwsza niedziela nastraja nas do zadbania o „dobre okulary”. Czy my nie życzymy sobie wiele? A to pieniędzy, a to czasu i miłości, czy nie warto życzyć sobie dobrych oczu?” Dzieci ze szczawieńskiej wspólnoty, wpatrzone w Zacheusza, otrzymały od katechetów książeczki – modlitewniki, tj. okulary, którymi będą jeszcze lepiej widzieć Boga. W kazaniu ks. Marcin zwrócił się do dzieci: „Do tego, by widzieć małe, daleko położone rzeczy potrzebujemy specjalistycznego sprzętu. Pamiętacie o czym było dziś opowiadanie przeczytane przez misia? Jedna z owieczek popsuła sobie zęby, bo pasąc się i nie widząc kamienia, zjadła go. Jednak dobry pasterz zaradził i kupił jej okulary. Czy my czasem nie jesteśmy może jak ta owieczka? Często nie widzimy Boga, bo nie mamy tych Bożych okularów lub zasłaniamy oczy innymi podobno ważnymi sprawami, a to z kolei powoduje, że nie chodzimy do kościoła na 10.45, na mszę dla dzieci. Owieczka przyjęła pomoc pasterza, przyjęła okulary i już więcej nie robiła sobie krzywdy. A Zacheusz mimo małego wzrostu włożył wielki wysiłek w to, by zobaczyć Jezusa, bo miał dobre okulary duszy. Jego sumienie było krystaliczne i dlatego włożył tyle trudu, by nie tylko wspiąć się na drzewo, ale z miłości do Mistrza oddać swój majątek ubogim. On też miał dobre okulary. A ja dbam o te okulary! Chcę dziś również słuchać Jezusa i korzystać z okularów książeczki, by widzieć lepiej Boga”. Po Mszy ks. Marcin poświęcił książeczki i wspólnie z siostrą Augustyną rozdali je dzieciom. ks. Marcin

Uroczystość Wszystkich Świętych

Uroczystość Wszystkich Świętych

Uroczystość Wszystkich Świętych jest jednocześnie poważnym wezwaniem do świętości. Nadejdzie dzień, w którym każdy z nas powinien znaleźć się w gronie tych „niezłomnych bohaterów”, wszystkich Świętych naszego Kościoła. Trzeba to jednak rozpocząć już dzisiaj. Wszyscy jesteśmy powołani do świętości: „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi, i rzeczywiście nimi jesteśmy”. Urodziliśmy się, żeby być świętymi, dziećmi świętego Boga. Na to każdy ma czas i możliwości. Każdy może i powinien być świętym. Prawdopodobnie nikt z nas nie został powołany do nadzwyczajnej świętości, jak św. Franciszek, św. Antoni, św. Ojciec Pio, ale każdy jest wezwany do świętości dla niego dostępnej, do tego, żeby być „nieznanym bohaterem” i znaleźć się kiedyś w gronie „Wszystkich Świętych”, których uroczystość dzisiaj obchodzimy.