Pamiętamy i prosimy…

Pamiętamy i prosimy…

Kochany Janie Pawle II już od 15 lat spoglądasz na nas czule z Domu Ojca. Wiemy, że wspierasz modlitwami swoją Ojczyznę i rodaków, którzy z taką miłością powierzają Ci wszystkie swoje radości i smutki. Każda rocznica przywołuje wspomnienia, dla nas będą to przede wszystkim Twoje ukochane Wadowice, zawsze piękne i majestatyczne góry, rozmodleni górale, urokliwe Sanktuaria Maryjne, które tak kochałeś i Twoje Ojcze Święty nauczanie. W naszej parafii chcemy każdego dnia pamiętać o Tobie i wypraszać za Twoim wstawiennictwem łaski dla naszej Ojczyzny. A dzisiaj szczególnie błagaliśmy w modlitwie o ustanie pandemii koronawirusa, zawierzając Bogu losy świata i każdego człowieka. Dokładnie o godzinie 21.37 w wielu polskich oknach zapaliły się świece, niejedna łza spłynęła na trzymany w ręce różaniec lub Litanię, byliśmy znowu bardzo blisko Ciebie. Ojcze Święty, choć bardzo tęsknimy, i jesteśmy zagubieni to pamiętając Twoją naukę trzymamy się słów: „Musicie być mocni. Drodzy Bracia i Siostry!  Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara!  Musicie być mocni mocą wiary!  Musicie być wierni!  Dziś tej mocy bardziej Wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów.  Musicie być mocni mocą nadziei,  która przynosi pełną radość życia i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego!  Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć…  Musicie być mocni miłością, która cierpliwa jest, łaskawa jest” ks. Marcin

Tradycja mimo pandemii koronawirusa

Tradycja mimo pandemii koronawirusa

Dużymi krokami zbliża się Niedziela Palmowa. W naszej polskiej tradycji to czas wiosny i wykorzystywania pierwszych pędów wierzb, forsycji, bukszpanu itp. Jak niegdyś hebrajskie dzieci, chcemy naszego Króla przywitać jak najładniej. W naszej parafii od lat w ten dzień odbywał się konkurs na największą i najciekawszą palmę. Brały w nim udział przedszkola, szkoły, kluby seniorów, osoby prywatne i kuracjusze. Dziś takiego konkursu nie można zorganizować, bo jest epidemia. Chcąc wprowadzić ten klimat Niedzieli Palmowej nasza parafia od tygodnia zachęca dzieci, rodziców i tych, którzy nie mogą pracować i pozostają w domach, do samodzielnego zrobienia palmy. Palmy te można fotografować, zdjęcia wysłać na stronę parafii, a w Niedzielę Palmową postawić na swoim stole. To będzie znak łączności oglądających Mszą św. w telewizji/internecie – z całym Kościołem. My też wraz Siostrami Służebniczkami rozpoczęliśmy sporządzanie palm. Po wcześniejszym przygotowaniu warsztatu (wstążkami, nożyczki, bazie, wiklina, bukszpan) s. Augustyna przystąpiła do wykonania pięknych palm dla księży, które w najbliższą Niedzielę kapłani wniosą do szczawieńskiego kościoła i poświęcą. ks. Marcin

Smutek zamienię w radość

Katecheza dla dzieci – Smutek zamienię w radość

Misiu Zdzisiu, co nam dzisiaj powiesz? Jesteśmy ciekawi, przez tydzień nic do nas nie mówiłeś, jesteśmy trochę stęsknieni. Ooo! Miło. Opowiem wam historię, którą zapisałem pod datą 29 marca. A więc – znana wam owieczka Magda powiedziała mi w piątek tak: „ Nieraz zdarzają się takie dni, kiedy czuję smutek, czasami dzieje się tak, gdy ktoś na dłużej wyjeżdża, a ja za nim tęsknię albo gdy ktoś mi powie coś złego, albo zrobi coś złośliwego. Zdarzają się też takie momenty, kiedy jest mi smutno, bo nie potrafię sobie z czymś poradzić. Biegnę do pasterza i mówię mu o tym. On zawsze powtarza, że to nic złego, że taki smutek jest ważny, bo jest oznaką tego, że coś przeżywam. Ale ważne jest, żeby nie być w takim smutnym stanie cały czas, ponieważ to oznaczałoby rozpacz, czyli brak wiary w to, że może się coś zmienić, brak jakiejkolwiek nadziei. Dlatego, jak sobie trochę popłaczę nabieram siły i udaje mi się przebaczyć albo naprawić to, co nie wyszło”. Misiu, bardzo ciekawa historia, bardzo. Ale jak to ma się do dzisiejszej Ewangelii? Powiedz, jak? Ano tak: Historia z dzisiejszej Ewangelii jest nam znana. Opowiada o trudnym momencie, kiedy umiera Łazarz, przyjaciel Jezusa, i zostawia dwie siostry: Martę i Marię. Jedna z nich, Marta, rozmawiała z Jezusem. Pomimo że było jej ciężko i smutno, nie traciła nadziei. Tak rozumiemy. Co powiedziała Jezusowi? Miała nadzieję, że jej brat zmartwychwstanie. Tak, było jej smutno, ale nie popadła w rozpacz. Misiu, my także czasami czujemy smutek! Pasterz często nam na niedzielnych Mszach powtarzał, że my także czasami bywamy smutni, bo w szkole coś nie wyszło, a w domu też święci nie jesteśmy. Powiedzcie mi Owieczki, co w nas powoduje smutek? Owieczka Ania dziś nic nie mówi… Aniu, odpowiedz! – Smucimy się, gdy coś nam się przytrafi w relacjach z rodzicami, kolegami, nauczycielami. Wiem od moich koleżanek owieczek o wiewiórce Bożenie. Pewnego razu, gdy dostała złą informację, że jej najlepsza koleżanka jest ciężko chora, z rozpaczy nawet nie wstała z łóżka, płakała i nie chciała do nikogo zadzwonić – Tak, smutna ta opowiedziana przez Anię historia. Smutek przeżywamy przez jakiś czas, ale później nabieramy nowych sił do zmierzenia się z problemami. W rozpaczy tracimy całą nadzieję i może ona trwać przez całe życie. Dzisiejsza sytuacja panującej epidemii jest bardzo smutna. Zapewne napawa nas lękiem o nas samych i bliskich. Boimy się, nie chcemy kontaktu z ludźmi, nie chodzimy do szkoły. Jezus wchodzi w ciemności naszego życia, lęki, przez pieczarę naszego życia w ten chory świat i swoim słowem mówi: Wyjdź z grobu beznadziejności, lęku, swoich wyobrażeń, stresów. Wyjdź, bo Ja Jestem przy tobie, nic ci nie zagraża. Roztaczam nad tobą parasol ochronny. Bo Cię kocham. Ty się módl, kochaj ludzi, służ im jak możesz i zostań w domu, jeśli możesz. Ten czas ma sens. Zaplanuj go tylko. Postaw na naukę, modlitwę (w Szczawnie-Zdroju codziennie o godz. 10.00 czytamy Pismo Święte, a o 20.30 odmawiamy Różaniec). Odpocznij też, uprawiaj sport, dobrze się odżywiaj. Rozerwij się trochę – weź udział w konkursie na Eko-Zająca i na Palmę na Niedzielę Palmową. Dasz radę. Ufaj, a smutek minie. Z tej lekcji wyjdziesz mocniejszy. ks. Marcin

Całkowicie zawierzyć Bożej miłości

Całkowicie zawierzyć Bożej miłości

„W chorobie czy w jakimkolwiek cierpieniu trzeba zawierzyć Bożej miłości, jak dziecko, które zawierza wszystko, co ma najdroższego, tym, którzy je miłują, zwłaszcza swoim rodzicom. Potrzeba nam więc tej dziecięcej zdolności zawierzenia siebie Temu, który jest Miłością”. Jan Paweł II Pandemia zmieniła nasze życie. Dla wielu jest to czas nawrócenia, mimo wszystko także czas otwarcia na drugiego człowieka, za którego jestem odpowiedzialny. To czas także często solidarności, wdzięczność, wyciszenia, pokory i bycia tu i teraz. A skoro w większości zwolniliśmy tempo naszego życia, zaczęliśmy smakować każdą darowaną nam chwilę, obudziło się w nas pragnienie głębszej wiary i człowiek zaczął otwierać się na łaskę Bożą, tak jak to robiła Maryja. Nasza Mateczka nawoływała nas podczas wielu swoich objawień do odmawiania różańca i dała obietnicę, że kto będzie się modlił w taki sposób, będzie ocalony i ocali świat od nieszczęść spowodowanych przez grzech. Arcybiskup Stanisław Gądecki, 14 marca 2020 r., zachęcał do trwania w modlitewnej jedności wszystkich Polaków i Polonię, dzięki odmawianiu codziennie o godzinie 20.30 właśnie modlitwy różańcowej. Kapłan mówił: ”Duchem jestem blisko wszystkich, którzy przebywają na kwarantannie, którzy chorują, którzy boją się o swój los i los swoich bliskich, którzy niosą pomoc” W naszej szczawieńskiej parafii codzienna modlitwa różańcowa, jednoczy nas i dodaje sił oraz przynosi nadzieję. Podobnie jak publikowane na stronie parafii Rekolekcje Domowe, zachęcające zarówno do odmawiania modlitw o godzinie 15.00 jak i 20.30 – będących naszym „szturmem do nieba”. Maryjo Totus Tuus, oddajemy się w Twoją opiekę i prosimy zanieś nas wszystkich przed Tron Boga Ojca. Panie, w tym tak trudnym dla całego świata czasie, nie zostawiaj nas samych. Bądź zawsze blisko swoich dzieci. Wiesz, że jesteśmy słabi, często gubimy się na Twoich drogach. Ulituj się, bo tracimy nadzieję, chodzimy w ciemnościach. Panie, światłości nasza, jak latarnia morska, pokazuj nam drogę do spokojnego portu. Ty, jesteś naszą DROGĄ I PRAWDĄ. „Idź do Madonny. Miłuj Ją! Zawsze pamiętaj o modlitwie różańcowej. Odmawiaj ją dobrze, tak często, jak tylko możesz! Najważniejsze byś modlił się duszą, nigdy nie męczył się modlitwą. Różaniec porusza serce Boga i pomaga w otrzymać potrzebne łaski!” – święty Ojciec Pio

Prawda wyzwala

Katecheza dla dzieci – Prawda wyzwala

Po tygodniowej przerwie wznawiamy akcję duszpasterską pt. „Miś czyta Pismo Święte, a ty?” Dziś już czwarta niedziela Wielkiego Postu – niedziela Laetare, półmetek. A więc czas na podsumowanie. Jak przeżyłem połowę Wielkiego Postu? Czy ten czas coś mi dał? Czy podjąłem postanowienie, czy je realizuję? Jak się czuję duchowo? Po takim rachunku sumienia dzisiejszy tekst Ewangelii prowadzi nas o krok dalej. Co dziś Chrystus ma nam do zaoferowania? Bardzo dużo! Zdrowe oczy duszy! Ewangelista Jan opowiada nam o uzdrowieniu człowieka niewidomego od urodzenia. W tym wydarzeniu (cudzie) nic nie było tak szokujące jak postawa ludzi, którzy napełnieni złem zaczynają pompować siebie i otoczenie jak balon kłamstwa i obmowy. Jezus pełen Ducha Świętego daje miłosierdzie, dobro, zaś nadęty świat, w mocy grzechu – ból, samotność. Warto zapoznać się z tekstem z pamiętnika misia Zdzisia. Pod datą 22 marca miś zapisał doświadczenie, o którym opowiedziały mu owieczki: „Jest mi dzisiaj bardzo smutno. Okłamałam moją przyjaciółkę i bardzo się tym źle czuję. Nie chcę, żeby ona źle o mnie myślała, ale trudno mi jest ją przeprosić, bo musiałbym przyznać się do kłamstwa, a to bardzo trudne. Kiedyś Pasterz wyjaśnił nam, że lepiej jest powiedzieć trudną prawdę niż drobne kłamstwa. Bo zawsze kłamstwo jest złem, a ze zła nigdy nie wynika dobro. Prawda jest dobrem, nawet jeśli jest trudna i lepiej przyznać się do czegoś złego niż żyć w kłamstwie. Wtedy zło staje się jeszcze większe. Kiedy sobie to przypomniałam, zdałam sobie sprawę, że powinnam przeprosić moją przyjaciółkę. Powiedzieć jej, dlaczego ją okłamałam. Zawsze prawda prowadzi do dobra, nawet jeśli trzeba ponieść jej konsekwencje”.

Dzisiaj owieczki, koleżanki Misia Zdzisia chcą pomóc nam wyjaśnić z Ewangelii czym jest obmowa i kłamstwo. Nasze koleżanki miały w swoich zapasach balony z karnawału i na nich zrobią eksperyment. Mazakiem na balonach napisały: na jednym – kłamstwo, na drugim – obmowa. I robimy próbę (dzieci podobne ćwiczenie zrobią w domu podczas czytania Ewangelii): kiedy zaczniemy dmuchać, na balonie pomału zaczyna widać to, co napisaliśmy (kłamstwo i obmowa). Teraz dmuchamy ile sił w piersiach! Mocniej, mocniej, mocniej… i co? W którymś momencie balon pęka. Huk jest tak głośny, że śpiący kot uciekłby na pole! Próbujemy pozbierać części balona, może je posklejamy? No, ciężko z powrotem posklejać. No właśnie. Kiedy kłamiemy albo obgadujemy naszych bliskich (kolegów, rodziców, nauczycieli), to tak jakbyśmy nadmuchiwali balon. Balon rośnie, rośnie, a gdy pęka ciężko już coś zrobić! Zostaje smutek, złość, a czasem słowem można i zabić. Gdy prawda wyjdzie na jaw możemy stracić zaufanie bliskich. Wielki Post to nic innego jak praca nad sobą. To ćwiczenie ducha, by miał on władzę nad ciałem. Dziś Jezus pyta każdego: Chcesz mieś dobre oczy? Chcesz widzieć swojego wroga, by nie cierpieć i by inni nie cierpieli? Mieć radość w sobie? To na półce znajdź Pismo Święte. Zaproś swoich bliskich – rodziców, dziadków, którzy może od tygodnia uczestniczą w parafialnych Domowych Rekolekcjach „Wypij kawę z Panem Bogiem” o godzinie dziesiątej. Na wzór rodziców/dziadków, po obiedzie usiądź, otwórz księgę Pisma Świętego i odszukaj ten fragment (J 9, 1. 6-9. 13-17. 34-38). Oczywiście gość, z którym siądziesz jest wyjątkowy i przyjęcie Go wymaga najwyższych honorów, a więc wcześniej przygotuj stół (może być biały obrus), postaw na nim najlepszą porcelanę (podejmujesz kogoś więcej niż Królową Angielską), zrób dla siebie pyszną herbatę, dla mamy kawę i na końcu umieść na środku stołu list od Boga – Pismo Święte. Zapal świece (bo to więcej niż romantyczna kolacja) i jak owieczki z dzisiejszego obrazkowego opowiadania wsłuchaj się w Słowo Boże, które ma moc zdjąć łuski z naszych oczu, byś mógł wyznać: „Wierzę, Panie!” ks. Marcin

Foto zając wielkanocny

Czas na zająca…

Kiedy człowiek dla dobra swojego i swoich bliskich nie może wyjść z domu (a nie musi), trochę dużo tego czasu. Co tu robić? Rano o 10.00 przeczytałem fragment Pisma Św., bo uczestniczę w Domowych Rekolekcjach! Jako ksiądz zachęcam do naszego foto-konkursu na „Eko Zająca”. Dziś dla dzieci ze Szkoły Podstawowej zrobiłem takie zające. Potrzebowałem na ich wykonanie godziny. Materiały, które miałem, zgromadziłem z różnych festynów i z nich wykonałem to, co jest zamieszczone na zdjęciach. Konkurs rozpoczął się 19 marca i polega na wykorzystaniu materiałów ekologicznych i recyklingowych (makulatura, butelki plastikowe, puszki itp.) do stworzenia jak największego i najpiękniejszego zająca wielkanocnego. Prace należy trwale podpisać i sfotografować. Ostateczny termin dostarczania fotografii prac: 10 kwietnia 2020 r. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 15 kwietnia 2020 r. Laureaci otrzymają nagrody po powrocie do szkoły. Konkurs adresowany jest nie tylko do dzieci. Wierzę, że starsi odpowiedzą za moim przykładem i pokażą dzieciom, jak można oryginalnie już dziś ustroić swoje mieszkanie. Dodatkowych informacji na temat konkursu udziela ks. Marcin Zawada, e-mail: kapelusz594@wp.pl ks. Marcin

Święty Józefie, proszę Cię pokornie…

Święty Józefie, proszę Cię pokornie…

„Święty Józefie, przez miłość Twoją do Jezusa i Maryi, prosimy Cię, abyś pod swoją szczególną opiekę przyjąć raczył wszystkich Kapłanów i wyjednał im gorliwość, czystość serca, mężną wiarę, ducha ofiary i poświęcenia. Oby gotowi byli raczej ponieść męczeństwo i śmierć, niż znieważyć świętą godność powołania swego”.

Drogi Księże INFUŁACIE!

Z okazji imienin pragniemy złożyć serdeczne życzenia: dużo zdrowia, siły w dźwiganiu dnia codziennego. Wiele szczęścia, czyli bliskości Jezusa, bo tylko On daje prawdziwe szczęście. Światła Ducha Świętego w głoszeniu Słowa Bożego, które dzięki Księdzu trafia do ludzkich serc. Niech łaskawy Bóg wynagrodzi Księdzu Infułatowi za troskę, aby nasze dusze napełniały się Bogiem i żyły dla Niego, za trud spowiedzi świętej, za Słowo Boże kierowane do nas i za wszelkie modlitwy. Tego życzą parafianie ze Szczawna-Zdroju.

Maryja kobieta naszych czasów

Maryja kobieta naszych czasów

„Święta Maryjo, Kobieto pierwszego spojrzenia, daj nam łaskę zdumiewania się. Świat skradł nam zdolność drżenia. (…) Prosimy Cię zatem, nie szczędź nam radości decydujących spotkań, które mają smak pierwszego w życiu owocu. Maryjo, Kobieto pierwszego spojrzenia, podaruj nam łaskę czułości.(…) Serdeczność, czułość, zdumienie, wzruszenie, oczarowanie i radość wspólnego przebywania – wszystkie te uczucia towarzyszyły Paniom, które przybyły dnia 8 marca 2020 roku do Klubu Integracji Społecznej w Szczawnie – Zdroju, na zaproszenie księdza proboszcza Jarosława Żmudy, aby razem świętować Dzień Kobiet. Na powitanie z ikony łagodnie „spoglądała” na nas Maryja, którą Antonio Bello nazywa – Kobietą naszych czasów, Kobietą – naszego wczoraj, dzisiaj i jutra. Słowami rozważań o Maryi, zapisanymi właśnie przez biskupa Bello, ksiądz Marcin, przywitał gości. Następnie kapłan w imieniu księdza proboszcza oraz swoim wszystkim paniom – dużym i małym, złożył piękne życzenia, wręczając jednocześnie czerwone róże. Wiosennie udekorowane stoły, smaczne domowe ciasta i pachnąca kawa, tworzyły atmosferę świętowania a ubogacił ją przygotowany program słowno- muzyczny. Piotr Kwiecień w prezentowanych piosenkach – wzruszał, Jakub Kopytko – „zanurzał” nas w pięknej poezji o kobietach a Jadzia i Teresa udowodniły, że gra na skrzypcach i klarnecie może sprawiać ogromną radość zarówno wykonawcy jak i słuchaczowi. Dzień Kobiet, to także dobry czas, aby podziękować wszystkim darczyńcom wspierającym „Zimowisko 2020 w Rabce” , bowiem „Wdzięczność może być siłą. To pierwszy krok do szczęśliwego życia”. Dwie niedzielne godziny minęły bardzo szybko, pozostało pragnienie takich spotkań, takiego wspólnego świadectwa, że razem możemy w naszej parafii zrobić wiele dobrego. A symbolem naszej wspólnotowej jedności był „słodki łańcuch”, wymyślony przez Pier Giorgio Frassatiego, patrona zbliżającego się wakacyjnego wyjazdu dzieci i młodzieży z naszej parafii w góry. Wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania naszego spotkania składamy podziękowania. Dziękujemy także za przypomnienie nam, że „Kobieta, która wie kim jest – w swoim pięknie, dzięki Bożej łasce – ma w sobie pewność, której nikt i nic jej nie zabierze. Musimy pozwolić, aby ta prawda przeniknęła do samej głębi naszych serc. Jesteśmy kochane i piękne”. KOBIETY

Dziękujemy

Dziękujemy

Wpatrując się w „Poznańską Piątkę”, patronów zimowiska, uczyliśmy się być dobrymi patriotami i katolikami. Dziękujemy Panu i Radzie Miejskiej za otwartość i życzymy Bożego błogosławieństwa w służbie naszemu miastu. Czwartego marca przedstawiciele uczestników „Zimowiska w Rabce 2020” wraz z ks. Marcinem udali się do Pana Burmistrza z podziękowaniem za finansowe wsparcie zimowiska udzielone przez Gminę Miejską Szczawno-Zdrój. Delegacja została bardzo ciepło przyjęta. Dzieci obdarowały Gospodarza Miasta pamiątkowym bałwankiem – symbolem zimy i zimowiska, w którym wzięły udział i opowiedziały o swoich wrażeniach z wyjazdu. ks. Marcin

Wielki Post – koło ratunkowe

Wielki Post – Koło ratunkowe

„Jest takie czekanie, które już jest spotkaniem. Jest taka ciemność, która już jest światłością. Jest taka cisza, w której słyszysz Niesłyszalnego”. Rozpoczynamy okres Wielkiego Postu, pochylając się nad tajemnicą MIŁOŚCI Boga do człowieka, która najmocniej objawiła się w męce Jezusa Chrystusa. To miłość bez granic, miłość niemieszcząca się w naszych kategoriach pojmowania świata. Kościół nieustannie pomaga nam w zgłębieniu tej tajemnicy MIŁOŚCI przez Wielkopostne nabożeństwa: Drogi Krzyżowej i Gorzkich Żali. A sam Jezus przez Kościół „rzuca nam koło ratunkowe” ,szczególnie w Wielkim Poście, dając łaskę ciągłego nawracania się, zawracania ku Bogu. Takie szczawieńskie Wielkopostne „koło ratunkowe” tworzyła młodzież na lekcji religii 26 lutego br. Ksiądz Marcin rozpoczął katechezę fragmentem z Ewangelii św. Łukasza: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze mną w raju» Następnie po omówieniu przez uczniów uczynków miłosierdzia względem ciała i duszy, które pomagają nam zbliżyć się do Boga i lepiej żyć, mogliśmy przystąpić do tworzenia naszego „koła ratunkowego”. Każdy na kolorowym papierze miał odrysować swoją dłoń, wyciąć ją i wpisać na niej swoje postanowienie wielkopostne. Były zarówno: będę starał się chodzić na drogę krzyżową, będę chodził w niedzielę do kościoła, będę mówił pacierz, pomogę w domowych porządkach, ograniczę grę na komputerze, odwiedzę babcię po szkole, pomodlę się za zmarłego dziadka itd. Ksiądz Marcin wspominał, jak to mając 11 lat zachęcony przez katechetę z rodzinnego Ciśca/k Żywca, postanowił przez cały Wielki Post, nie oglądać ulubionej bajki. I choć czasami było ciężko, to jednak w swoim postanowieniu wytrwał, ciesząc się, że choć taki malutki „prezent” mógł zrobić Panu Jezusowi. Kapłan cytując papieża Franciszka mówił: „Nasza wiara wyraża się w konkretnych, codziennych uczynkach, które mają pomagać naszemu bliźniemu w potrzebach jego ciała i duszy i na podstawie których będziemy sądzeni: karmienie, nawiedzanie, pocieszanie, pouczanie” To właśnie między innymi, uczynki motywują nas na progu Wielkiego Postu do pracy nad sobą. A całe nasze życie jest ciągłą pracą nad sobą, w której mogą nas wspierać inni; rodzina, przyjaciele, katecheci. Dlatego nasze kolorowe, papierowe dłonie połączyliśmy razem tworząc koło, właśnie „koło ratunkowe” Wielkiego Postu. Pamiętajmy, że każdego dnia Chrystus prowadzi ciągłą „akcję ratunkową”, broniąc człowieka przed ostateczna katastrofą a nasze nawracanie się jest nieustannie od nowa każdego dnia TU i TERAZ. Od rana w Szczawieńskiej wspólnocie kapłani posypywali wiernym głowy popiołem. Przed nami czterdzieści dni przygotowania do ponownego przeżycia uroczystości Wielkiego Czwartku, Piątku i Wielkiej Niedzieli. W kazaniu ks. Proboszcz mówił: „każdy robi inne postanowienie: jeden rezygnuje z palenia papierosów całkowicie lub znacznie je ogranicza, drugi rezygnuje do Wielkiej Niedzieli z picia alkoholu, trzeci na czas Wielkiego Postu wyłącza telewizor, a zaoszczędzone godziny przeznacza dla rodziny. To są małe gesty, ale mają wielkie znaczenie, ponieważ praktycznie dzień po dniu przez czterdzieści dni dowodzą, że duch jest mocniejszy niż ciało. Pomyśl drogi bracie i droga siostro. Skorzystaj z „koła ratunkowego”, który daje ci Bóg. „Pamiętaj zawsze, żeby razem z jałmużną dać też słowa wiary chrześcijańskiej, natchnąć ufnością i odwagą” Bł. PG Frassati. ks. Marcin