Zimowisko w Rabce 2020 – dzień 4

“Zimowisko w Rabce 2020” – dzień 4

Dzień czwarty naszego zimowiska rozpoczął się o godz. 8:00; Modlitwa, poranna toaleta oraz pyszne śniadanie. Dzisiejszy dzień minął pod hasłem A jak AKCEPTACJA. Podczas Mszy św. ks. Marcin wspomniał zasadę ks. Jana Bosko, którą stosował w życiu: akceptował wszystkich takimi jacy są, uczył tego dzieci i młodzież. Akceptacja wypływa z miłości Boga i człowieka. Kolejna grupa otrzymała zadanie – zrobić selfie ze znaną osobą, lub miejscem czy zabytkiem kojarzonym z pojęciem “patriotyzm”. Nie zastanawialiśmy się ani chwili, wybór padł na zdjęcie przy pomniku naszego wielkiego Rodaka, nauczyciela patriotyzmu – Jana Pawła II. Bezpośrednio po Mszy udaliśmy się na dłuższy spacer, zakończony odwiedzinami Teatru Lalek “Rabcio” i obejrzeniem spektaklu pn. “Pchła Szachrajka”. Wracając szlakiem papieskim grupa 2 pod opieką p. Joanny Szymańskiej wykonała dzisiejsze zadanie. Po chwili odpoczynku udaliśmy się na kulig zakończony ogniskiem. Zmarznięci, ale pełni radości wróciliśmy na obiadoklację. Wieczór spędziliśmy przy grach i zabawach integracyjnych. Grupa II

Zimowisko w Rabce 2020 – dzień 3

“Zimowisko w Rabce 2020” – dzień 3

„Zakopane, Zakopane całe śniegiem zasypane…” Pobudka baaaarrrdzo wcześnie – 6.00 RANO !? Oczywiście modlitwa i śniadanie. Zaprowiantowani ruszamy do „zimowej stolicy Polski”, by w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach uczestniczyć we Mszy Świętej. Literą „ważną” dzisiejszego dnia jest W – jak WIARA. Edward Kaźmierski błogosławiony z Piątki Poznańskiej pisał: „Jakaż to siła, ta nasza wiara”. Czujemy tę siłę każdego dnia uczestnicząc w Eucharystii, słuchając słowa Bożego i próbując żyć Bożymi przykazaniami oraz podziwiając piękno przyrody. Bajecznie ośnieżone góry, kolorowe tłumy na Krupówkach, oscypki, poduszki w kształcie owieczek i gorące kakao – to współczesne Zakopane. Jego symbolem jest także Aquapark, w którym ksiądz Marcin zaplanował dla nas trzy godziny wodnego szaleństwa. Zmęczeni ale radośni wróciliśmy do naszego Domu Rekolekcyjnego gdzie czekała na nas obiadokolacja. Po godzinie 19.00 nie było leniuchowania! Niektórzy z wychowawcami wyszli na spacer po wieczornej Rabce, inni szaleli śpiewając KARAOKE lub tańcząc. Zakończyliśmy także warsztaty plastyczne przygotowując dla mieszkańców DPS-u w Rabce – kolorowe wianki, fantazyjnie ozdobione lizaki i „serduszkowe” kartki – zapewniające o naszej pamięci. Tak zakończył się kolejny dzień naszego zimowiska – będącego czasem poznawania Boga i ludzi. Grupa III

“Zimowisko w Rabce 2020”- dzień 2

“Zimowisko w Rabce 2020” – dzień 2

Dziś rano obudziliśmy się o godz 8.00 – choć to dla wielu godzina jeszcze głębokiego snu. Następnie udaliśmy się na pyszne śniadanie, które oczywiście rozpoczęliśmy modlitwą – fajną, bo śpiewaną. Potem poszliśmy na Mszę Świętą podczas której „królowała” litera D – jak DOBRO o którym mówił w ramach kazania ksiądz Marcin. Czas na zwiedzanie uzdrowiskowego miasta, przyszedł po eucharystii. Na naszej trasie podziwialiśmy między innymi amfiteatr, słynną fontannę słoni i pomnik Świętego Mikołaja. Było naprawdę wspaniale choć śnieżna pogoda nas nie rozpieszczała. W parku spotkaliśmy żołnierzy Wojska Polskiego, z którymi mieliśmy okazję porozmawiać, przymierzyć ich kamizelki i hełmy. Nie zabrakło nam też czasu na zakupy ładnych pamiątek z Rabki. O godzinie 16.00 cała załoga udała się na obiad. Potem czekały nas jeszcze warsztaty plastyczne. Robiliśmy kolorowe ramki do obrazków Piątki Poznańskiej, wianki z szyszeki orzechów oraz motyle i serca z życzeniami walentynkowymi, które 14 lutego zostaną przez nas zaniesione o DPS-u w Rabce. Wspaniały, świeży śnieg zachęcał do zabawy. Grupa Pana Artura ulepiła bardzo dużego bałwana przed Domem Rekolekcyjnym „BETANIA”, w którym mieszkamy podczas zimowiska. Z dobrymi humorami i z uśmiechem na twarzy wróciliśmy do ośrodka. O godz. 18 rozpoczęła się dyskoteka, którą prowadził Disc Jockey z Zakopanego. W trakcie zabawy odbywały się konkursy, zapewniające wszystkim dużo atrakcji i śmiechu. Zwycięzcy każdego z konkursów zostali nagrodzeni czekoladami lub walentynkowymi lizakami. Po zakończonej dyskotece rozeszliśmy się do pokoi, aby przygotować się do snu, gdyż jutro pobudka jest wyjątkowo wcześnie o godz. 6.00. Grupa IV

“Zimowisko w Rabce 2020” – dzień 1

“Zimowisko w Rabce 2020” – dzień 1

Pierwszym punktem naszego zimowiska była podróż pięknym, nowym autokarem. Już podczas jazdy mieliśmy okazję poznać się zarówno z obozowiczami jak i patronującą nam przez ten tydzień Poznańską Piątką, do której wracać będziemy każdego dnia. Podczas jazdy nauczyliśmy się wesołej piosenki o naszych patronach i zapoznaliśmy się z planem dnia. Po przyjeździe i zakwaterowaniu w Domu Rekolekcyjnym „BETANIA”, zjedliśmy obiadokolację i zapoznaliśmy się z zasadami BHP. Wszyscy uczestniczyliśmy w Mszy Świętej, która odbyła się w kaplicy Jana Pawła II, co zdecydowanie pozwoliło nam się do siebie zbliżyć. Podczas mszy towarzyszyła nam Piątka Poznańska, którą ksiądz Marcin dał nam poznać bliżej dzięki kazaniu. Nie obyło się również bez cytatów, które towarzyszyć będą nam każdego dnia, aż do końca tego wyjazdu. Następnie nasza grupa poznała swoje zadanie na następny dzień, dzięki czemu na pewno nie będziemy się nudzić w trakcie zwiedzania. Poza Poznańską Piątką, towarzyszy nam również hasło przewodnie „ODWAGA”, na każdy dzień wyjazdu, przypada jedna litera z tego właśnie słowa. Dzisiaj hasłem była odpowiedzialność, co zdecydowanie pasowało do pierwszego dnia zimowiska, bo pozwoliło nam lepiej zrozumieć zasady, których będziemy przestrzegać. Ostatnim punktem dzisiejszego dnia był wspólny spacer po Rabce, dzięki któremu mogliśmy poznać się z Rabką i zrobić zakupy na następny dzień. Grupa V

Mieć chrześcijański smak

Mieć chrześcijański smak

Ewangelia daje nam dziś przykład soli i świecy. Po co używamy soli? – spytał ksiądz Marcin. Odpowiedzi dzieci: „ żeby mięso było słone, żeby się nie psuło”… – Tak, sól ma wiele właściwości, a Jezus mówi głównie o nadawaniu smaku. Porównuje ludzi wiary właśnie do soli, oni mają przez swoją wiarę nadawać światu smak. Dziś Miś Zdziś ma chore gardło i nic nam nie opowie. Ale mamy dzisiaj, w czasie pomiędzy Światowym Dniem Życia Konsekrowanego a Światowym Dniem Chorego, szczególnego gościa – siostrę Samuelę ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Szpitalnych, która na co dzień pracuje jako pielęgniarka w domowym hospicjum dla nieuleczalnie chorych dzieci. Dziś Jezus zachęca nas do dobrych uczynków. Zdarza się, że dzieci przy różnych okazjach zbierają dobre uczynki, jednak często jest to motywowane chęcią zdobycia nagrody. Chcemy, abyście dziś nauczyły się spełniać dobre uczynki z czystej intencji, nie dla nagrody. Wytłumaczeniem dzisiejszej Ewangelii niech będzie świadectwo siostry. Posłuchajcie, co dzisiaj siostra chce nam powiedzieć o swojej pracy – „Pracujemy w szpitalach. Zajmujemy się dziećmi niepełnosprawnymi. Często mamy do czynienia z bardzo ciężkimi stanami. Boli serce, kiedy spotykamy chore dzieci, przed którymi życie stoi otworem. Boli mnie jeszcze to, że bardzo często rodzice w swej bezradności tracą grunt pod nogami. I to jest nasza praca – być z chorymi dziećmi i wspierać duchowo rodziców”. Wielkie brawa dla siostry. To jest właśnie to świadectwo – to światło, ta sól, o której mówi Jezus. Zróbmy teraz mały eksperyment: przyniosłem do tego czekoladki i sól. Kiedy myślimy tylko o sobie, czyli nie mamy czystej intencji, to tak jakbyśmy niewłaściwie użyli soli – na przykład dodali jej do czekolady. Posolona czekolada nie jest dobra, nie czuć jej słodkiego smaku. Tak samo, jak ukrylibyśmy świecę mającą oświetlać miejsce, w którym jesteśmy, zanim zrobimy dobry uczynek. Poprośmy Jezusa, aby nasze intencje zawsze były szczere i prawdziwe. ks. Marcin

Jak zabawa to zabawa…

” MUSICIE BYĆ MOCNI…

„Spotykaliśmy się w zimowe popołudnia u państwa Kęsych. Robiliśmy kawały jego siostrze Irenie…, przebieraliśmy się, śpiewaliśmy byle co”… Tak po latach pisał Stefan Stuligrosz, kolega „Poznańskiej Piątki”. Myśmy się też spotkali – w Restauracji Maria Helena w Szczawnie-Zdroju. Jesteśmy na progu ferii zimowych, już czuje się ten czas zabaw! My, młodzież przygotowująca się do bierzmowania chcemy dziś w gronie kolegów i koleżanek budować wzajemne relacje. W tym przewodnikami są nam nasi znani starsi koledzy z „Poznańskiej Piątki”. Byli, jak my normalni. Bawili się, odpoczywali, a i też zdarzało się im małe lenistwo, nad którym pracowali. Naśladujemy ich, bo chcemy być święci jak oni. Wiemy, że bycie razem jest cenne. Jest takie opowiadanie: „Pewien ojciec miał siedmiu synów. I ci synowie ciągle się kłócili. Ciągle nie mogli dojść do porozumienia. Cały czas były jakieś spory między nimi. W końcu ojciec wymyślił coś takiego: wziął siedem grubych kijów, związał je i powiedział: Teraz robimy konkurs, kto z was złamie te kije dostanie nagrodę, sto tysięcy talentów. No więc pierwszy i drugi, trzeci, i tak po kolei każdy próbował złamać te kije, ale im się to nie udało. Wtedy ojciec mówi do nich: Dobrze, dajcie mi te kije. Oni dali. On je rozwiązał i po jednym wszystkie połamał. A synowie: Nie, to jest oszustwo, to jest dziecinnie proste – wiadomo, że siedem grubych kijów razem trudno jest złamać, a pojedynczo łatwo. A ojciec wtedy powiedział: Miała to być nauczka dla was, żebyście się trzymali razem. Wtedy nikt was nie złamie. Wtedy nikt wam nie da rady. Wtedy będziecie mogli wiele razem uczynić. A jeżeli będziecie się kłócić i będziecie osobno, to będziecie jak te połamane kije”. Nasza Piątka to wiedziała. Ks. Marcin rozpoczął dzisiejszy bal od zawierzenia tego czasu właśnie ”Poznańskiej Piątce”. Następnie przywitał nauczycielki: p. Joannę Szymańską i p.Wioletę Stachowiak oraz obecnych na zabawie rodziców. Duchowny życzył wszystkim dobrej zabawy. Na początek młodzież odśpiewała urodzinowe „Sto lat” swojej koleżance z klasy 7 b, Oliwii, a DJ, pan Przemysław z Nowej Rudy, podarował jej od wszystkich kwiatek z balona. Tak zabawa rozpoczęła się na dobre. Tańce był przeplatane różnymi atrakcjami. A to bańki mydlane, a to „pociąg”, i jeszcze makarena, belgijka. Nie brakowało też nagród. Za najciekawsze przebranie i zademonstrowanie stroju na wybiegu jury obdarowało Igora Stapiaka voucherem do kina. Najbardziej zacięte zmagania odbyły się podczas tańca przy krzesełkach ustawionych w koło, z którego co jakiś czas było usuwane jedno krzesło. Czas tak szybko biegł, że nie zdążyliśmy się obejrzeć, a tu już godz. 21.00. Na koniec zostało zrobione wspólne zdjęcie grupy z „Poznańską Piątką” i wybrano króla i królową parkietu. Dziękujemy rodzicom, nauczycielom i szczególnie dzieciom, za przygotowanie balu i udział w nim. Niech „Poznańska Piątka” uczy nas normalności i świadczy dalej, że tylko bycie razem daje nam Jezusa. ks. Marcin

Z Nieba do Szczawna – Zdrój

Z Nieba do Szczawna-Zdroju

Dzisiaj piękne święto. Myślimy o całej Świętej Rodzinie, która przychodzi, aby podziękować Bogu za Narodzenie Jezusa. Spotkaliśmy w świątyni dwie osoby: Symeona i Annę. Józef i Maryja ofiarowali Jezusa w świątyni, bo byli wierni przykazaniom Boga. Symeon i Anna często się modlili i kochali Pana Boga, byli mu wierni. My dziś też przychodzimy do świątyni – do naszego szczawieńskiego Domu Chleba. Dzisiaj ten nasz Dom odwiedzają szczególni przyjaciele Boga. Jacy to przyjaciele? – pytał kaznodzieja zgromadzone dzieci przygotowujące się do Pierwszej Spowiedzi i Komunii oraz kandydatów na ministrantów. – To Poznańska Piątka, 5 młodych mężczyzn, którzy nie wyparli się Jezusa. A są nimi:  Czesław Jóźwiak,  Franciszek Kęsy,  Jarogniew Wojciechowski,  Edward Klinik i  Edward Kaźmierski. Dziś uroczyście zostały do szczawieńskiej parafii wprowadzone „relikwie” Poznańskiej Piątki. W piątek 31 stycznia kadra wychowawcza „Zimowiska w Rabce” udała się do Poznania, by pomodlić się w miejscu narodzin, życia i aresztowania młodych z Poznańskiej Piątki, i tam też – z parafii pw. Błogosławionej Poznańskiej Piątki pożyczyć pamiątkę po błogosławionych. Otrzymaliśmy oblacki krzyż i sznurek – mówi pani Beata, wychowawczyni. Krzyż, który podczas egzekucji członków Poznańskiej Piątki trzymał wysoko w górze niemiecki ksiądz Franz Bänsch, zakonnik. Ten kapłan wyspowiadał młodych Polaków przed egzekucją i udzielił im Komunii św. Na ich życzenie podczas zgilotynowania uniósł krzyż, a oni odchodzili z tego świata patrząc na Jezusa przybitego do krzyża, jednocząc swoje cierpienie i śmierć z Jego cierpieniem i śmiercią. Później o. Bänsch zanotował w parafialnej księdze zgonów nazwiska straconych młodych Polaków, z dopiskiem: „oni będą świętymi”. Sznurek to prezent Edwarda Klinika dla jego mamy. Ten sznurek zrobiony z papieru przekazał mamie w liście przed śmiercią. Te cenne pamiątki zostały użyczone naszej parafii przez Ks. Proboszcza Jacka Rogalskiego. Podczas Mszy św. o godz. 10:45 nastąpiło ich wprowadzenie do naszej szczawieńskiej świątyni. W kazaniu ksiądz Marcin przybliżył sylwetki poszczególnych błogosławionych, przypomniał historię sznura i krzyża, i cytując prefację mówił: „Przykład świętych nas pobudza, a ich bratnia modlitwa nas wspomaga”. Następnie wyjaśniał: – Po to przyjeżdżają relikwie do nas, po to poznajemy tych błogosławionych, by nasza wiara jeszcze bardziej się wzmocniła. Kiedy zawodzi świat, kiedy zawodzi człowiek – pracodawca, mąż, żona, dzieci, przełożony, człowiekowi wierzącemu zostaje jeszcze Bóg. Bóg na niebie, do którego może się zwrócić, z którym może rozmawiać. Biedny ten człowiek, który zostaje sam z tym, co zgromadził. I to może motywować,  to nam daje siłę. Dalej kapłan pytał dzieci o ich patronów: – Czy znam swojego patrona z chrztu? Jeśli tak, to czy modlę się do niego? Kto jest patronem tej świątyni? Widzę, że wiecie: Matka Najświętsza Wniebowzięta.To ta, którą Poznańska Piątka tak bardzo ukochała. A widzicie na moim ornacie Poznańską Piątkę? W środku jest Maryja, to Ona jest drogowskazem do nieba, do świętości. Kochajcie Ją. Może przez to, że jest patronką naszej parafii, tej świątyni, dziś to nie jest przypadek, że mamy w naszej wspólnocie Poznańską Piątkę. Bóg przez tych młodych mężczyzn mówi do każdego z nas: „Ja jestem z wami! Trzymajcie się mnie a wygracie życie”. Dziś w naszej świątyni miało również miejsce poświęcenie świec. Dzieci z klas trzecich przygotowujące się do I Spowiedzi i Komunii Św. przyniosły świece, które idą z nimi od Chrztu Świętego. – Świece to symbol Jezusa. Ta świeca jest znakiem wierności,   świeca  pali się wytrwale i oświetla nawet trudne momenty naszego życia. Kiedy będzie nam trudno zachować wierność Panu Bogu, zapalmy wtedy gromnicę, aby odpędzić pokusy i złe myśli. Poznańska Piątka była wierna Jezusowi  i wierność przypieczętowała męczeńską śmiercią. Jezus jest naszą światłością. Jeśli tę światłość będziemy mieli w zasięgu naszego wzroku, to nie musimy się martwić o naszą wiarę, Bóg swojego będzie strzegł. Tak to było u Poznańskiej Piątki – podkreślił ksiądz Marcin. Dziś też w naszej świątyni do wspólnoty ministranckiej zostali włączeni nowi ministranci – dotychczasowi kandydaci: Bartłomiej Stachowiak i Maciej Jędrzejewski. W modlitwie kapłan prosił: „Miłosierny Boże, wejrzyj łaskawie na wspólnotę modlącego się Kościoła i racz pobłogosławić tych synów, którzy pragną Ci służyć jako ministranci. Udziel im darów żywej wiary i głębokiej miłości, aby ich służba była miła Tobie i pociągała innych do Ciebie”. Miś Zdzisław, jak zwykle w niedzielę, podzielił się zapiskami ze swojego pamiętnika, zachęcał wszystkich do dbania o świątynię serca i tradycyjnie powędrował na tydzień do domu kolejnego dziecka, aby ono czytało mu Pismo Święte. ks. Marcin

Porozmawiajmy o Alzheimerze – katecheza w kontekście Światowego Dnia Chorego

Porozmawiajmy o Alzheimerze! – katecheza w kontekście Światowego Dnia Chorego

„Alzheimer…To bezwzględna choroba, martwa niczym pustynia. Złodziej serc, dusz i pamięci.” Nicholas Sparks – Pamiętnik

„Porozmawiajmy o Alzheimerze” – takie zaproszenie, w przeddzień Światowego Dnia Chorego, skierowali do młodych ludzi z Zespołu Szkół Nr 7 w Wałbrzychu, kapłani – ks. Marcin i ks. Bartłomiej. Papież Franciszek w swoim orędziu właśnie na 11 lutego 2020 roku, pisze: „Słowa Jezusa: «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię» (Mt 11,28) są wyrazem solidarności Syna Człowieczego wobec ludzkości dotkniętej smutkiem i cierpieniem. Jakże wiele osób cierpi w ciele i na duchu!(..) Osobom przeżywającym przygnębienie z powodu swojej sytuacji słabości i bólu Jezus Chrystus nie narzuca przepisów prawa, ale oferuje swoje miłosierdzie czyli samego siebie jako odnawiającą moc.” Takiej mocy każdego dnia potrzebują zarówno osoby cierpiące na różnego rodzaju otępienia jak i ich opiekunowie. Wiele osób nie potrafi poradzić sobie nie tylko z niezrozumieniem zachowań osoby chorej, ale i ze zrozumieniem własnych reakcji i sposobu radzenia sobie w obliczu wielkiego stresu i nowych nieznanych sytuacji. Bowiem wszystko jest inne… „ Alzheimer zabiera wszystko… Patrzysz na twarz osoby, którą kochałaś całe życie i wiesz, że nie ukrywa ona już żadnych uczuć. Że to maska za którą, jak twierdzą lekarze, nie ma nic. Refleksji, przemyśleń ani miłości, która karmiła cię całe życie…” Opieka nad chorym na Alzheimera nigdy nie ogranicza się jedynie do przygotowania posiłku, pomocy w ubraniu się lub też przypomnienia kilku podstawowych faktów z życia. Niektórzy określają ją jako „opadanie na dno razem z chorym”, z kolei inni „heroicznym aktem bezwarunkowej miłości”. Bez wątpienia jest to prawdziwie ekstremalne wyzwanie, które wyniszcza zarówno fizycznie, jak i psychicznie. O takiej bezwarunkowej miłości bliskich ale i o wczesnych objawach choroby Alzheimera, jej prawdopodobnych przyczynach i badanych sposobach spowolnienia rozmawiała z młodzieżą Beata Szałęga, prowadząca Dom dla osób starszych i niepełnosprawnych. Uczniowie analizując, na podstawie przygotowanych materiałów, poszczególne stadia przebiegu choroby Alzheimera, obserwowali jak zmienia się stopniowo codzienne życie chorego, jakie pojawiają się nowe problemy i trudności oraz jakie ćwiczenia można wykonywać z chorym na każdym etapie choroby. Na zakończenie każdy z młodych osób jako podsumowanie naszej katechezy dostał wydrukowane – słowa chorych skierowane do opiekunów rodzinnych: zrozum moją chorobę, odwiedzaj mnie. Nie trać ze mną kontaktu. Znajdź czas na wysłuchanie mnie. Daj mi trochę przestrzeni. Zrozum, że kiedy nie mogę już dłużej robić tego co dotychczas robiłem, to nie jest mi łatwo pogodzić się z tym. Pamiętaj: Ciągle jestem sobą. Ciągle ja to ja!” Beata

Gwiazda nadziei dla Amazonii przygotowana

Gwiazda nadziei dla Amazonii przygotowana

Głoszenie Dobrej Nowiny, dzielenie się radością i wiarą, zaproszenie do misyjnego zaangażowania i pomocy rówieśnikom z krajów misyjnych – oto cel warsztatów przeprowadzonych podczas katechezy w klasach szóstych. W Szczawnie-Zdroju w tym roku to właśnie dzieci z klas szóstych podjęły trud kolędowania dla swoich rówieśników z innej części świata. Tegoroczne przedsięwzięcie dedykowane jest małym mieszkańcom Amazonii. – Trudne warunki życia w amazońskiej dżungli czynią je bezbronnymi wobec licznych problemów. Szczególną uwagę chcemy zwrócić na problem ciężkiej pracy, niebezpiecznej i szkodliwej dla dzieci z Amazonii, których jednym z zajęć jest handel – podkreślał ks. Marcin. Pierwsze przygotowanie misyjnego kolędowania dzieci ze Szkoły Podstawowej w Szczawnie odbyło się początkiem roku, 2 stycznia 2020. W ramach katechezy dzieciom została przybliżona sytuacja dzieci w Amazonii, przypomniano, że jesteśmy Kościołem powszechnym i powinniśmy myśleć o naszych braciach i siostrach w całym Kościele, nie tylko w naszym otoczeniu. Misyjne kolędowanie odbędzie się 6 stycznia, w uroczystość Objawienia Pańskiego. Chcemy być w ten dzień znakiem (gwiazdą), kolegami/koleżankami dla tych, którzy jeszcze Jezusa nie znają. Chcemy „zejść z kanapy” i świadectwem życia doprowadzić naszych małych przyjaciół, jak gwiazda – Mędrców, do Jezusa. W ramach katechezy dzieci przygotowały gwiazdę kolędniczą. Zabawa polegała na wycięciu części gwiazdy, oklejeniu bibułą jej ramion i przypięciu ozdób. Warsztaty były też okazją do śpiewania kolęd oraz rozmowy o tym, jak uczniowie przeżyli święta. Podczas warsztatów dzieci zaprezentowały krótkie jasełka, które odegrają w każdym odwiedzanym domu podczas kolędowania. Już z niecierpliwością czekamy na 6 stycznia, kiedy to po Mszy Świętej o godz 10.45 uroczyście pobłogosławieni kolędnicy wyruszą z katechetami do rodzin w szczawieńskiej parafii, aby w tym świątecznym czasie integrować wspólnotę parafialną, budząc w wiernych ducha misyjnego, przyczyniając się do ożywienia wiary i chrześcijańskiej miłości. ks. Marcin

Ciebie Boga wysławiamy…

Ciebie Boga wysławiamy…

Cały świat czeka na Nowy Rok 2020. Sale pełne uśmiechniętych ludzi, ozdobione domy. Już wszystko przygotowane. Nasza wspólnota też tak będzie się cieszyć, oczekując na nadchodzący 2020 rok, ale zanim siądziemy do pięknie ozdobionego stołu pełnego różnych dań, chcemy Bogu oddać mijający rok. Nabożeństwo na zakończenie roku kalendarzowego 2019 poprowadził przed Mszą Świętą pasterz naszej wspólnoty, ksiądz proboszcz Jarosław Żmuda. Przed wystawionym Eucharystycznym Jezusem mówił: „W ostatnim dniu Roku Pańskiego 2019 przychodzimy do leżącego w betlejemskim żłobie Jezusa, który jest tu i teraz obecny między nami pod postacią chleba, aby Mu podziękować, uwielbić Go i przeprosić za miniony czas. Wyszliśmy z rąk Boga i do Niego zdążamy każdym dniem naszego życia. Często jednak o tym zapominamy, przygnieceni nawałem codziennych spraw i zajęć. Chcemy Go teraz przeprosić za popełnione w tym roku grzechy przeciw Niemu i przeciw braciom”. Kapłan wypowiadał wezwania, a wierni ze wzruszeniem odpowiadali: Przepraszamy Cię Panie! Później przyszedł czas na dziękczynienie: „Chryste, Jedyny Synu Maryi Panny, pragniemy teraz podziękować za wszystkie dary udzielone nam w tym roku, za wszystkie łaski i dobrodziejstwa, za każde dobro Twoje i wszystkich naszych bliźnich. Z wielu łask Twoich nie zdajemy sobie nawet sprawy, więc chcemy dzisiaj wyśpiewać Tobie pieśń dziękczynienia”. Ksiądz proboszcz, dziękując, podał, że w mijającym roku w parafii chrzest przyjęło 35 dzieci, sakrament bierzmowana – 59 osób, sakrament małżeństwa – 25 par, sakrament I Komunii Św. – 16 dzieci, odeszło do Pana 90 parafian. Kapłan dziękował też za tegoroczne pielgrzymki parafialne dla starszych, dla dzieci i młodzieży. Podziękował za księży, którzy pracowali i pracują w parafii. Kończąc nabożeństwo prosił: „Rok Pański 2020 to 366 nowych dni, które będziemy mogli przeżyć tylko dzięki Bożej woli i łasce. Mijające godziny ciągle przypominają: « Bóg widzi – czas ucieka, śmierć goni – wieczność czeka» . Stojąc wobec tej niewiadomej nie chcemy ulegać lękowi ani złym przeczuciom. Dlatego z ufnością i nadzieją zwracamy się, powtarzając: Prosimy cię Panie, aby Kościół święty, Ojca Świętego Franciszka, wszystkich biskupów, kapłanów i diakonów prowadził na drodze świętego życia. Abyś przyjął do swojej chwały naszych bliskich zmarłych. Abyś każdą rodzinę zachował od wszelkiej przeciwności i niezgody. Abyś rodzicom dał zdrowie i dobre dzieci, szkołom – ofiarnych wychowawców, chorym – oddanych lekarzy i pielęgniarki, bezrobotnym – uczciwych pracodawców, grzesznikom – troskliwych spowiedników, a starym i samotnym – pomocne dłonie”. Na koniec odśpiewano hymn „Ciebie, Boga wysławiamy”, ksiądz proboszcz pobłogosławił wszystkich Najświętszym Sakramentem. Po nabożeństwie rozpoczęła się Msza Święta pod przewodnictwem księdza proboszcza, koncelebrowana przez współpracowników: ks. Wojciecha i ks. Marcina. We Mszy św. powierzaliśmy wszystkie te intencje, które podczas poprzedzającego ją nabożeństwa przedstawione były przed Jezusem, prosząc, aby – jeśli są zgodne z wolą Bożą – wypełniły się. Na koniec ksiądz proboszcz podziękował wszystkim za obecność na Eucharystii, za świadectwo i życzył, aby ten radosny wieczór był na chwałę Boga, byśmy jutro wstali i rozpoczęli Nowy Rok z Bogiem i Jego Matką, Maryją. ks. Marcin